Witaj,
Lecialam raz przez Dohe, nie bylo zadnych problemow.
Ponoc odgrazaja sie ze moga chciec zobaczyc karte, ja jednak zwykle place karta meza, (w innych liniach o tym wymogu) maz ma inne nazwisko i nigdy nie poprosili mnie o jej okazanie.
Zreszta wtedy, lecac przez Dohe bookowalam bilet w biurze Orbisu w Szczecinie , tam zaplacilam gotowka a kobieta zaplacila biurowa karta kredyt. wiec wiedzac o takich mozliwosciach nie wierze w zadne 'konsekwencje" ze strony biura pozdrozy.Spojrzmy na to z innej strony: koncu jestes pasazerem, ktory zakupil bilet, wiec oczekujesz serwisu a nie dochodzenia w stylu NKWD skad ten bilet mialas. To nie urzad podatkowy
